wtorek, 9 grudnia 2014

Motyla scena / A butterfly scene

Nie wiem ile razy brałam tę ramkę do rąk, tylko po to, żeby odłożyć ją z powrotem, dochodząc do wniosku, że coś mi z moim pomysłem 'nie gra'. Dopiero wczoraj doznałam olśnienia i cała ramka wypełniła się w ciągu jednego wieczoru. Z Primowymi papierami 'Forever Green', żywicznymi i metalowymi dodatkami, miniaturką wiewiórki i pięknymi gałązkami z Magicznej Kartki. Bym sobie usiadła w środku...

I've no idea how many times I've picked up this frame only to put it back down, dissatisfied with the idea that appeared in my head. It was only yesterday that I had an epiphany of sorts and the whole bird house filled up within one evening. With Prima's 'Forever Green' papers, resin and metal embellishments, a miniature squirrel and beautiful branches from Magiczna Kartka. If only I could jump inside and have a little rest...








A jeśli macie ochotę na trochę Primy, to przez cały tydzień zapraszam do sklepiku na wyprzedaż -20%.
And if you're in the mood for some Prima, all week long we're having a -20% sale in the shop.


2 komentarze:

  1. Jaka cudna jest! świetna kompozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczności, uwielbiam Twoje przestrzenne dzieła :)

    OdpowiedzUsuń